czwartek, 5 stycznia 2023

Podsumowanie roku 2022

 Świat

Wszyscy zostaliśmy zaskoczeni atakiem Rosji na Ukrainę. "Druga armia świata" okazała się zaskakująco niekompetentna i to, co w założeniach Kremla miało być zdobyciem Kijowa w trzy dni, przekształciło się w klasyczną, wyrównaną wojnę pozycyjna, jakiej Europa nie widziała od czasu Drugiej Wojny Światowej. Mamy obecnie w Polsce jakoś trzy miliony uchodźców, Rosjanie stracili 100 tysięcy ludzi i tysiące pojazdów, a Ukraina, wspierana przez cały Zachód, powoli wypiera ich coraz bardziej do granicy. Covid nie zniszczył ludzkości i tylko totalitarne Chiny trwają wciąż przy obłąkańczej polityce "zero Covid", zamykając swoich obywateli w regularnych lockdownach - bez większych efektów.

Gospodarka

Inflacja wystrzeliła w kosmos, zbliżając się do 20 %, PiS, poprzez państwowe spółki typu Orlen, okrada nas z pieniędzy, Glapiński okazał się najbardziej niekompetentnym prezesem NBP w historii, a jako wisienkę na torcie dodam, że rząd zdecydował o zabraniu 13 mld z Narodowego Funduszu Zdrowia, przekazując przy tym 2,7 mld na propagandowy bełkot w TVP.

Co ciekawe, moje oszczędności, ulokowane w obligacjach indeksowanych inflacją oraz nieruchomościach, wcale nie mają się tak źle.

Życie rodzinne

Wojtuś urodził się w szpitalu zakaźnym, gdyż Kornelia tuż przed porodem zachorowała na Covid (wszyscy zachorowaliśmy). Było to trudne 10 dni sam na sam z Helą, w ustawowej izolacji, dopóki mama i synek nie powrócili ze szpitala. Teraz Wojtek jest już całkiem sporo, mówi pierwsze słowa i zaczyna chodzić - i jest naprawdę uroczy.

Hela nadal jest uroczą złośnicą, ale nieco mniejszą.

Wycieczki

Byliśmy dwa tygodnie w Sopocie - tak długich wakacji nie miałem od dawna. Było to na tyle udane, ze chce w tym roku to powtórzyć, w identycznym wymiarze. Bardzo polubiłem Trójmiasto.

Moda i uroda

Dokupiłem druga parę Hanwagów, tak lubię te buty, tym razem z woskowanego nubuku. Udało mi się kupić skórę z pekari i zamówić parę rękawiczek na miarę. Zaopatrzyłem się w kolejne dwie koszule, w tym jedną z wełny merino - doskonała sprawa. Zaprojektowałem i namówiłem Kwarka do wykonania koszuli typu henley, ponownie, z merynosów. Moja kolekcja muszek rozrosła się do czterech sztuk - staram się chodzić w muszce do pracy w każdy poniedziałek.

Oraz i udało mi się zrealizować koronny projekt - spinki z kością słoniową!

Kupiłem też czapkę z rysia, ale jest tak ciepła, że nadaje się tylko poniżej 0 C. Ciekawostka, właśnie sprawdziłem i, zapewne z powodu inflacji, producent podniósł cenę do 2500 zł - teraz bym się na taki zakup nie zdecydował.

Z pozostałych rzeczy - kilka kuponów materiału, dwie pary szelek Albert Thurston, wylicytowanych za grosze, oraz bardzo ekscentryczna rzecz-  tweedowe pumpy (zaskakująco wygodne spodnie!).

Plany

Po długich przemyśleniach, dotyczących kurtki skórzanej, zamówiłem kurtkę bespoke w argentyńskiej firmie Steele&Jones z końskiej skóry, model - oczywiście na wzór kurtki Indiany Jonesa. Mam tez piękny kupon z thornproof tweedu - do garnituru trzyczęściowego, wzorowanego na tym Dumbledore'a z "Fantastyczncyh Zwierząt", konieczne z kamizelką z klapami szalowymi. Ciągle tez wisi projekt płaszcza typu balmacaan, być może z kołnierzem z futra?

Kolorem roku są dla mnie barwy przygaszone, takie jak przygaszony zielony, niebieski, oraz barwy ziemi!

niedziela, 9 stycznia 2022

Podsumowanie roku 2021

Kolejny rok i kolejne podsumowanie - robi się to już powoli tradycją:

Obiektywnie, rok 2021 dla świata był słaby, ale lepszy niż 2020 r. Pojawiła się szczepionka przeciw Covid-19, na razie - trzydawkowa. I chyba ten schemat okaże się skuteczny. Niestety, tylko 55 % Polaków się zaszczepiło, a kraju kwitnie szurstwo i teorie spiskowe. Lockdownu już nie ma - wszystkim się znudził. Zgony i zakażenia na tym samym poziomie, choć teraz chorują i umeirają głównie foliarze.

Tak jak poprzednio, podzielę wpis na kilka części:

Finanse

Gospodarka dostała zadyszki, szaleje inflacja, ale znowu, co ciekawe, mnie to nie dotyka osobiście. Zarabiam lepiej niż kiedykolwiek, dostałem już dwie podwyżki i wydaje się, że nie stracę nawet na tzw. Nowym Wale, potężnej reformie podatków wprowadzanej w pośpiechu przez rząd PiSu. Szczerze mówiąc, nie wiem, ile odłożyłem, ale kupiłem nowy, większy samochód - Opla Insignie (tak, wiem, jak bardzo jest to "ciekawe", ale może kiedyś ten wpis będzie miał wartości sentymentalną). Kupiłem też rower, dokładnie taki jak chciałem, pięknego Batavusa.

Życie rodzinne

W końcu udało się zapewnić Heli rodzeństwo... a przynajmniej, sprawa jest w trakcie. Moja córka jest najbardziej upartą osobą , jaką znam (a właściwie - jedną z dwóch najbardziej upartych - druga jest jej babcia), ciekawe czy z synem będzie tak samo. 

Gry i rozrywki

Erpegowo ten czas nie istnieje, głównie przez absorbującą trzylatkę i ciążę Kornelii. Za to zainstalowałem Europę Universalis 4 i główną moją rozrywką jest podbijanie świata w rozlicznych kampaniach,  a także uzupełnianie swojej wiedzy historycznej. Hela bardzo polubiła bestiariusze, traktuje je jako książeczki do przeglądania obrazków. Z ciekawostek, to kupiłem reprint podstawki do Dark Suna, zupełnie przypadkiem.

Moda i uroda

Odebrałem od pana Błońskiego piękny garnitur inspirowany latami '20, z grubej wełny w delikatny prążek, z półpasem i zakładkami na plecach marynarki. Uszyłem (wliczając te garniturowe) cztery pary spodni, w  tym jedne z japońskiego raw denimu. Wyszły zaskakująco dobrze, tyle że jednak powinienem uprać denim przed szyciem... Mam też superciężkie jeansy od Pike Brothers z denimu 21 oz, na szelki. Z butów - snickersy ze skóry jelenia wyprodukowane przez Archibald of London w systemie MTM, buty Hanwaga ze skóry jaka tybetańskiego, doszły tez (z przygodami) buty z cordovanu od Wolverine. Trzy białe t-shirty od jakoby najlepszej na świecie marki koszulkowej - Goodwear. I dwie rzeczy w mój ulubiony wzór: czarno-czerwoną kratę, czyli buffalo plaid - szalik od Johnnstons of Elgin oraz kurtka bomberka z grubej wełny od Filsona. Z dodatków - portfel ze skóry kangura (miały być rękawiczki, nie udało się, więc kangur poszedł na portfel), szalik z wełny wielbłądziej (byłem jej ciekawy - bardzo podobna do merino), torba - reprodukcja MK-43 (taka, jaką nosił Indy). Kaszkiet do kompletu do mojego tweedowego garnituru, z wełny od tego samego producenta - Magee of Donegal.

Plany? Są dosyć szalone. Reszta zestawu do cosplayu Indy'ego - kapelusz, kurtka, koszula, buty (spodnie i torbę już mam). Coś z egzotyków - może w końcu kupię tego słonia. Czapa z rysia - będzie idealna do wizerunku drwala. Pumpy - a co tam. Krawat MTM.

Kolorem roku jest dla mnie czarno-czerwona krawata!

Plany wyjazdowe - zapewne ponownie Sopot, być może też Egipt z Helą.

piątek, 25 grudnia 2020

Podsumowanie roku 2020

Zostałem poproszony o napisanie podsumowania kolejnego mijającego roku.

Świat:

Zatem - rok 2020 nie był dla mnie zły, choć obiektywnie dla świata był on zły. Na początku mieliśmy (wydawało by się) nieuchronną wojnę USA (i sojuszników) z Iranem, która ostatecznie rozeszła się po kościach. Tylko po to, by ustąpić światowej pandemii COVID-19, a wraz z nią światowemu kryzysowi gospodarczemu, która trwa do tej pory. Mimo to, dla mnie nie był to zły rok.

Skrajnie niekompetentny rząd PiS prowadził nas ku katastrofie gospodarczej, na dodatek wykazując coraz więcej ciągot autorytarnych. Mam jednak nadzieję, że za kilka lat będą tylko ponurym wspomnieniem z przeszłości, tak jak ich poprzednie rządy z lat 2005-2007. ***** ***

Finanse

Finansowo zdołałem odłożyć kolejne 55 tys. zł. Mógłbym dużo więcej, ale po prostu dużo wydawałem. Polska ma obecnie najwyższą inflację w całej unii Europejskiej, dodatkowo podgrzewaną przez rząd i bank centralny, a zerowe stopy procentowe oznaczają się po prostu nie opłaca się oszczędzać w banku. dlatego też staram się doszkalać z dziedziny ekonomii i zacząłem inwestować m.in. w obligacje, waluty i podobne.

Życie rodzinne:

Wbrew szumnym zapowiedziom, Helenka nadal nie ma rodzeństwa. Poszła do przedszkola, co okazało się chyba najlepszą decyzją tego roku. Bardzo się rozwinęła, dodatkowo, z rozkapryszonej, niemożliwej do opanowania dwulatki, stała się odrobinę mniej rozkapryszoną, i możliwą do opanowania, prawie-że-trzylatką. Kornelka nadal ma staże. Był to dobry okres dla nas obojga, bo mieliśmy więcej czasu dla siebie, ponownie - dzięki przedszkolu Heli.

Gry fabularne:

Udało się zrobić JEDNĄ sesje. Jednakże, jest już perspektywa na kolejną - dzięki nieocenionej pomocy babci, która zostaje wtedy z Helą. Mam nadzieję, że uda się zachować dwutygodniowy cykl sesji, korzystając z okazji, że żona Pawła co dwa tygodnie na zjazdy na swojej podyplomówce (zajady online, bo przecież pandemia).

Klasyczna męska elegancja:

Zamówiłem jedną marynarkę tweedową w Macaroni Tomato, z której nie byłem do końca zadowolony. Zamówiłem więc kolejną marynarkę, w sumie to garnitur, bespoke u pana Błońskiego, z której jestem zupełnie zadowolony. Przerobiłem płaszcz na 6x3, z czego również jestem bardzo zadowolony. Przybyło mi tyle rzeczy, że w sumie nie wiem, czy wszystko to spamiętam. a więc nowa kaszmirowa czapka, kaszmirowy szalik, trzy swetry z wełny szetlandzkiej, buty Trickersa, buty motocyklowe Red Wing, kurtka motocyklowa Fuel (wraz ze skuterem), lekkie pustynne buty trekkingowe Aku, cztery nowe koszule, dwie pary szelek, rękawiczki na miarę ze skóry jelenia, koszulkę wełnianą.

Jest jeszcze para butów z cordovanu od Horweena - kupiona, choć jeszcze nie dotarła. No i szyje się kolejny garnitur, tym razem mocno vintage, z grubej wełny w paski, marynarka z półpasem z tyłu.

Plany: kurtka Aero Leathers. Coś egzotycznego - może portfel z hipopotama albo pasek ze słonia? Być może jakiś vintage plecak. Płaszcz typu raglan z grubej wełny, bez podszewki. Spodnie z cavalry twillu, to może być hit.

Kolorem roku jest dla mnie naturalny kolor wełny.

Plany:

Wyjechać za granicę, może do Szkocji lub Skandynawii, na jakieś fajne wakacje, gdy to już się skończy.

niedziela, 12 stycznia 2020

Podsumowanie roku 2019

Piszę tę notkę tutaj, mimo że nie jest to "lifestylowy" blog, ani też mój dziennik osobisty. Po prostu czuję potrzebę przelania swoich myśli na klawiaturę i podsumowanie odchodzącego roku 2019.

Życie osobiste:
Helenka, z małego zwierzaczka, stała się małą dziewczynką. Najdłuższe zdanie, które wypowiedziała, miało, jak policzyłem, pięć słów. Nieźle jak na 21-miesięczną dziewczynkę. Stała się również dużo bardziej wymagająca jeśli chodzi o ilość poświęcanej jej uwagi. Przestała być podobna do mnie, tudzież mojej żony, i stała się podobna do... chyba samej siebie?

Gry fabularne:
Udało się ruszyć ponownie Kingmakera. Niestety, rosnące wymagania Heli połączone z serią chorób pod koniec roku trochę zakłóciły ambitne plany. Mam nadzieję na wiosnę wrócić do mistrzowania.

Edukacja:
Skończyłem specjalizację z medycyny rodzinnej. Egzamin specjalizacyjny był chyba tym, do którego uczyłem się najwięcej (a na pewno najdłużej) w życiu, bo sześć tygodni. Czuję wewnętrzną ulgę, że jest to już za mną. Kolejnej specjalizacji chyba robić nie zamierzał, bo nie polepszyłaby mojego statusu na rynku pracy. Myślę nad jakimś dodatkowym kursem, na przykład do badania kierowców, który byłby ważny dożywotnio.

Finanse:
Założyłem własną firmę i jak się to okazało, było to dobrym pomysłem. Prowadząc, było nie było, dość rozrzutny tryb życia, zakończyłem ten rok na dość dużym plusie i stanie konta większym o 33 tys. PLN. Jestem chyba - wreszcie - członkiem klasy średniej. Niestety socjalistyczny rząd PiSu swoją nieodpowiedzialną polityką fiskalną rozkręcił inflację, która wynosi już 4 %, przy minimalnych stopach procentowych. Oznacza to z jednej strony, że czuje się lepiej, wydając pieniądze, skoro tak szybko tracą na wartości. Z drugiej strony, niskie stopy procentowe czynią lokaty bankowe bezsensownymi i zmuszają mnie do szukania innych form inwestycji kapitału. Problem polega na tym, że ja się na tym nie znam...

Klasyczna męska elegancja:
Moja garderoba sporo się rozbudowała. Doszedł m.in. kaszmirowy płaszcz, pięć koszul, trzy nowe pary butów (w tym jedne z chyba jednak wyższej półki, czyli Carmina), dwa kaszmirowe szaliki, szal Drake'sa, nowe dwie pary szelek. Nie mam już chyba niczego, co bym tak naprawdę potrzebował - kupuję teraz to, czego pragnę.
Na mojej liście wciąż są buty z kordowanu, tweedowa marynarka, spodnie z bardzo grubego raw denimu na szelki, kurtka Filsona w kratę, dwa kapelusze, płaszcz z kołnierzem z futra, buty Trickersy, buty ze skóry jaka, hełm korkowy, kurtka z końskiej skóry Aero Leathers, dwa swetry - rybacki i fair isle. Czyli totalna ekstrawagancja.
Kolorem roku jest dla mnie ciemnooliwkowy.

Plany na kolejny rok
Zobaczyć Szkocję. Zaliczyć trekking w Skandynawii. Zapewnić Heli rodzeństwo.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Rise of the Runelords

Cześć!

Zasady naszej kampanii

- startujecie na 3. poziomie
- charaktery neutralne lub dobre
- 3000 gp na starcie
- cechy losowane, 4d6 (czyli odrzucany najniższy wynik)
- hp: na 1. poziomie max, potem 1/2 kostki +1 (czyli np. przy d8 to 5 hp na poziom)
- dostępne materiały - CRB oraz APG
- traits: na starcie 0, ALE możecie wziąć feata Additional Traits i zyskać w ten sposób dwa dodatkowe. Traits: kampanijne z RotR oraz wszystkie z Ultimate Campaign Guide

wtorek, 12 marca 2013

From macki and beyond

Cześć!

Zasady naszej jednostrzałówki:

- 6. poziomy
- 15k złota na sprzęt, żaden pojedynczy przedmiot nie może być wart więcej jak 8k
- akcja będzie miała miejsce na wybrzeżu Arkanii, zachęcam do zapoznania się z tamtejszymi zasadami tworzenia postaci
- proponowane: ekipa archeologów/naukowców/badaczy, lub coś podobnego
- bądźcie przygotowani na Cthulhu-like motywy
- w przypadku dwójki graczy: jeden z nich dostaje "Cohort Leadership" jako bonus feat. Dziala jak Leadership, z tym, że nie daje w ogóle followersów, zaś zapis o kohorcie zmienia się na następujący: Regardless of your Leadership score, you can only recruit a cohort who is one or more levels lower than yourself.

środa, 16 listopada 2011

Low-light vision

To szokujące, że odkryłem to dopiero teraz (dzięki Paweł), ale low-light vision działa tak: w każdym dim light (noc na powierzchni) widzi się jak w bright light!